Nieelegancka elegancja czyli Open University w ramach Art and Fashion Forum - Cały Ten Zgiełk

Nieelegancka elegancja czyli Open University w ramach Art and Fashion Forum

Czy można zrobić mało elegancką imprezę poświęconą elegancji, stylowi, modzie, designowi?

Można.

Tę niechlubną łatkę można przypiąć dzisiejszej imprezie w Starym Browarze – Open University w ramach Art and Fashion Forum.

Na scenie na szachownicy stanęli dzisiaj wyselekcjonowani projektanci, styliści, twórcy których zadaniem stało się otworzenie słuchaczy na 5 zmysłów, będących tematem przewodnim tegorocznej edycji.

Temat fascynujący.

Wyświetlanie 20151024_145108.jpg

Niestety, coś zawiodło. Czy organizacja? Czy nadmierne zaufanie do prelegentów? Czy zmęczenie kolejną, dziewiątą edycją? A może nonszalancja i pewność siebie? A może wszystko na raz? Wszystko, co sprawiło, że tegoroczne wydarzenie stało się wyrazem przerostu formą nad treścią.

Niektórzy prezentujący sprawiali wrażenie średnio nieprzygotowanych (Magda Bryk Fashion Editor ASOS), niektórzy zmieszanych (Carol Morgan Central Saint Martins). Niektórzy nie przywieźli prezentacji ze sobą, starając się mało skutecznie zaciekawić słuchaczy swoją przemową  (Chloe Spalding Gap Headquarters:). Inne, choć bardzo profesjonalne i sympatyczne zmieniły się w PRowe występy (Kristof Pacura Sassoon Academy Tutor, Celestyna Zachariasz CGM Fashion and Beauty Allegro), niededykowane dzieleniu się wiedzą lecz promocji marki. Wielu prelegentów zginęło w szumie i gwarze płynącym zewsząd dookoła. Sympatycznie wypadła dobrze przygotowana i zawierająca  kilka info o ważnych trendach prezentacja Yassine Saidiego (Global Head of LifeStyle Footwear and select PUMA), szerze i emocjonalnie – Jihae, która mówiła m.in o trudnościach zaistnienia w branży muzycznej z powodu uprzedzeń rasowych, seksizmu czy polityki labeli. Szachownicowa lokalizacja nie ułatwiła jednak zadania – trudno było skupić się na momentami mało porywających wystąpieniach.

 

Nie dotrwałam do końca. I… chyba niewiele straciłam. Ciekawe wystąpienie megagwiazdy Anji Rubik, na które wielu gości czekało, zostało przesunięte bez poinformowania oczekujących. Obudzić można było się na dość ciekawym końcowym wystąpieniu Jeana Charlesa de Castelbajaca.

Dalszą część eventu oglądałam kątem oka na streamingu, mrużąc oczy z zażenowania podczas koncertu Mary Komasy czy końcowych wystąpień podczas wręczania nagród, którego nie uratował nawet konferansjerski profesjonalizm Oliviera Janiaka.

Być może to co najciekawsze działo się za kulisami?

Od siedzącej obok nas pani, dowiedziałam się, że jednym z tłumaczy była wybitna, barwna, pełna szlachetnej elegancji osobowość – Witold Skowroński, z którym bardzo ciekawy wywiad można przeczytać w Gazecie Wyborczej. To on tłumaczył „Jana Pawła II, Benedykta XVI, polskich i amerykańskich prezydentów, królową Elżbietę II, króla Holandii, wielu premierów” czy Lecha Wałęsę, co, trzeba przyznać, musiało być karkołomnym zadaniem… W kulisach pojawili się twórcy świata mody i dodatków ( np. Ania Kruk, Anna Orska) czy influencerki (np. wybitnie wyróżniająca się jak barwny ptak Tamara Perea), co zainteresowanym mogło dać pole do kuluarowych dysput.

Na wszystkich imprezach najciekawsze sytuacje mają miejsce w kuchni. Albo w kolejce do toalety. Nie sposób nie umieścić tego wydarzenia w tym kontekście…

Zwyczajnie od eventu od tej renomie, od takich organizatorów, z takim budżetem i możliwościami oczekuje się więcej – przede wszystkim realnej wiedzy, informacji o trendach, ciekawostek i smaczków. Tego zdecydowanie zabrakło, a całość zmieniła się we wzajemne głaskanie się po piórkach.

Szkoda. Zobaczymy, co wydarzy się za rok, na 10. jubileuszowej edycji.

Jakość moich zdjęć z telefonu fatalna, ale oto kilka screenów z ciekawymi danymi (większość z prezentacji Yassine Saidiego, który omawiał mariaż sportu i high fashion czy zjawisko fashiontainment oraz współpracy świata mody z celebrytami świata mediów).

Wyświetlanie 20151024_145103.jpg

Wyświetlanie 20151024_144946.jpg

Wyświetlanie 20151024_145947.jpg

Wyświetlanie 20151024_151028.jpg

Wyświetlanie 20151024_145928.jpg

Wyświetlanie 20151024_113412.jpg

Follow me
  • Żałowałam bardzo, że nie mogłam tam być. Oglądałam relację w „Co za tydzień” i żałowałam bardziej. A tu proszę, okazuje się, że wcale nie było tak „kolorowo”. Zaskakująca relacja. Cóż od takich wydarzeń, powinno się wymagać bardzo dużo! A każdy głos krytyki, organizatorzy powinni sobie brać bardzo do serca.

Podoba Ci się to, co czytasz? Podziel się!

Przejdź do paska narzędzi