Odbicie w najmroczniejszym lustrze. O Black Mirror. - Cały Ten Zgiełk

Odbicie w najmroczniejszym lustrze. O Black Mirror.

Lustereczko powiedz przecie, kto jest najpodlejszy w świecie?
Ty.

Tak w skrócie może przedstawiać się esencja miniserialu Black Mirror, który zawojował mój ekran.
To kolejne odkrycie brytyjskich produkcji po „In the Flesh
Jeśli chcesz poczuć się w klimacie dickowsko-kubrickowskim a jednocześnie przerażająco prawdziwym, musisz to zobaczyć.

Black Mirror to czarne lustro, w którym może przejrzeć się każdy z nas i zobaczyć swoją wykrzywioną żądzą, samotnością czy zachłannością twarz.

Portretuje alternatywną rzeczywistość przejaskrawiając nasze dzisiejsze autentyczne doświadczenia, pasje, problemy i słabości poprzez przepuszczenie ich przez filtr nowych technologii.

Technologia i media to najpotężniejsza władza kształtująca style życia, relacje międzyludzkie, pracę zawodową, związki, wychowanie, marzenia.

Black Mirror nie pozostawia złudzeń – to władza uwodząca, uzależniająca i skrajnie zgubna.

Każdy praktycznie odcinek wciska w fotel, buduje napięcie i pozostawia paniczny prawie lęk przed tym, że sportretowany świat wcale nie jest nierealistyczny. Przeciwnie, jesteśmy o krok od niego, żyjąc praktycznie w social media i świecie cyfrowej rozrywki oraz wspomagając się elektronicznymi gadżetami nawet w obszarze najbardziej intymnych relacji.
To nie będą łatwe seanse;

W Black Mirror znajdziemy m.in:

Przerażającą antyutopijną wizję społeczeństwa sprowadzonego do dosłownej roli napędzaczy medialnej machiny i biernych konsumentów taniej pornografii i brutalnej rozrywki.

Wizję społeczeństwa pod dyktatem sondaży i social media, które są w stanie obalać rządy i wymuszać realizację najbardziej ekstremalnych autodestrukcyjnych kroków przez jednostkę na oczach gawiedzi

Zasmucającą wizję relacji międzyludzkich zdominowanych przez cyfrowe implanty rejestrujące i zapisujące rzeczywistość, pozwalające wracać do zdarzeń, filtrować je i analizować, a także czyścić pamięć do zera skazując jednostki na koszmar pamięci tudzież niepamięci i pozwalając budować sobie wzajemnie piekło na ziemi.

Wizję różnego rodzaju uzależnień – od mediów, od rozrywki, od podglądactwa, od przemocy, od drugiej osoby, od cyfrowych gadżetów skutkującą totalną niemocą i słabością jednostki oraz bezmiarem psychicznego a nawet fizycznego okrucieństwa w relacjach z innymi.

Najciekawsze jest to, że Black Mirror nie pozostawia złudzeń – im silniej rozwijają się technologie i im większy wpływ mają na nas media tym jesteśmy bardziej bezsilni i toksyczni dla siebie samych, bardziej podatni na naszą czarną, złą stronę.

Koniecznie trzeba to zobaczyć, przemyśleć.

Ja sięgam teraz po kolejne serie o tej tematyce: Mr. Robot oraz Humans.

Follow me

Podoba Ci się to, co czytasz? Podziel się!

Przejdź do paska narzędzi