I am what I make up. Covergirl o potędze makijażu - Cały Ten Zgiełk

I am what I make up. Covergirl o potędze makijażu

Kultowa amerykańska agencja Droga5 przygotowała dla kosmetycznej marki Cover Girl kampanię pod hasłem opierającą się na doskonałej grze słów – I am what I make up. – jestem tym, czego dokonuję/co wymyślam/tworzę.

Kampania oparta jest na insighcie, że makijaż jest dla kobiet czymś więcej niż upiększeniem – daje im siłę, umacnia, sprawia, że są pewne siebie. Celem kampanii jest uwspółcześnienie wizerunku marki.

W spocie występują ambasadorki marki, takie jak dojrzała Modelka Maye Musk, Katy Perry, zawodniczka wyścigów Shelina Moreda i in.

A moje spojrzenie?

Szkoda, że kampania pokazuje tylko klasycznie piękne, mocno umalowane kobiety.
I tylko kobiety.
Makijaż pomaga też osobom z niedoskonałościami, bielactwem etc.  Pomaga też wyrazić tożsamość osobom transgenderowym czy homoseksualnym.
Pełni empowermentową rolę w wielu przypadkach i w wielu środowiskach.

Zwłaszcza, że marka jest gotowa na nie standardy:

Spot skupia się tylko na jednym, bardzo gładko i bezpiecznie opowiedzianym aspekcie. Wcale nie widzę w nim tego, co deklarują autorzy, czyli zdjęcia z kobiet dyktatury „male gaze” – męskiego spojrzenia.

Przez to dla mnie jest mało zapamiętywalny i wyrazisty.

Szkoda, ale czekam na więcej. W końcu to Droga5!

 

Follow me

Podoba Ci się to, co czytasz? Podziel się!

Przejdź do paska narzędzi