#docuthursday. Zamiast króliczków. Edukacja seksualna dorosłych. - Cały Ten Zgiełk

#docuthursday. Zamiast króliczków. Edukacja seksualna dorosłych.

Edukacja seksualna dorosłych

W Polsce Anja Rubik z zaprzyjaźnionymi celebrytami walczy w ramach kampanii #sexedpl o edukację seksualną z prawdziwego zdarzenia, podczas gdy w oficjalnym dyskursie władza podpowiada nam, że powinniśmy cieszyć się życiem i rozmnażać jak króliczki.

Sielsko, anielsko, jedzcie, módlcie się i… pieprzcie. Się.

A tymczasem „zagranico”…

Na niezawodnym Netflixie można zobaczyć dwa dokumenty traktujące o zjawisku nieco szokującym i fascynującym jednocześnie.

Jakim?

Mianowicie o edukacji seksualnej dorosłych.

Praktycznej.

Dojrzałe, świadome siebie i swojego ciała edukatorki (a także edukatorzy) bezpruderyjnie, bez zahamowań i skrępowania zapoznają nieśmiałych i niewinnych w arkana przyjemności.

Wszystko zaczyna się od podstaw – nauki anatomii a potem zapoznawania z bliskością, dotykiem, czułością i oswajania z reakcjami ciała.

Ostatecznie dochodzimy do „finału”. Albo inaczej mówiąc – dochodzimy w finale…

Filmy nie żałują szczegółów – widzimy cielesność zwyczajną, często nieestetyczną. Lekcje to nie tylko fałdki, zmarszczki, skarpety, niezgrabne gesty, ale także niepewność, kompleksy i często duża dawka ludzkiego nieszczęścia i samotności, które doprowadziły do takiego, a nie innego stanu rzeczy.

Virgin school

(film dostępny w częściach na YT)

40 year old virgins

Dokumenty nie są hurraoptymistyczne, ani śmieszne, ani żenujące.

Zastanawiają, zaskakują, czasem szokują dosłownością. Ale jednocześnie zawsze budzą sympatię do bohaterów – i uczniów i nauczycieli. I dużą dawkę zrozumienia dla ich postaw. Najsmutniejsze jest to, że poza czynnikami związanymi głębokimi traumami osobistymi (molestowanie, prześladowanie) na zahamowania seksualne ma też wpływ surowe wychowanie w duchu religijnym.

Próbując sobie wyobrazić podobną instytucję edukacyjną w Polsce, zamieram w pół myśli. Wg panującej miłościwie opcji najlepiej jest przyjąć pozycję trzech małpek – nie widzieć, nie słyszeć i nie mówić i jakoś to będzie.

A z ladacznicami sobie poradzimy jak to drzewiej bywało, wywieziemy je na stercie gnojówki na wozie z naszej wsi, tfu, psia mać.

Follow me

Podoba Ci się to, co czytasz? Podziel się!

Przejdź do paska narzędzi