#bookmonday. Świat z perspektywy mrówki - Cały Ten Zgiełk

#bookmonday. Świat z perspektywy mrówki

perspektywa mrówki

„Perspektywa mrówki. Rozmowy z reporterami świata” Agnieszki Wójcińskiej to mistrzowskie rozmowy z mistrzami reportażu pochodzącymi z różnych krajów i zajmujących się różnorodną tematyką.

Znalezione obrazy dla zapytania perspektywa-mrowki

Znajdziemy w tomie wywiady z nieustraszonymi, którzy zanurzyli się w mroki rwadyjskiego i salwadorskiego ludobójstwa, koszmaru Carandiru – największego więzienia w Brazylii, porachunków karteli w Ciudad Juarez, masakry dokonanej przez Adresa Breivika. Ale też z takimi, którzy odsłaniają mroki pozornie bezpiecznych światów – jak szwedzki autor polskiego pochodzenia Maciej Zaremba Bielawski piszący o eugenice i przymusowych aborcjach oraz sterylizacji w Szwecji.

Są też rozmowy z tymi, którzy sami stali się bohaterami swoich opowieści. Gunther Wallraf przesuwając nieustannie granice wcielił się m.in. w tureckiego robotnika i czarnoskórego Niemca. Liao Yiwu przeżył piekło chińskiego więzienia a blogerka Yoani Sachez pisaniem i uporem walczy z kubańskim reżimem. To właśnie jest „perspektywa mrówki”.

Na kartach książki pojawiają się polskie nazwiska – Miłosz, Kapuściński, Krall, Szejnert wspominani są z szacunkiem przez zagranicznych mistrzów.

Rozmówcy mówią o swoim sposobie pracy, o rozerwaniu pomiędzy dwoma światami, o PTSD, o obiektywizmie, zaangażowaniu, relacjach z rodzinami, o strachu. O uczuciach wobec ofiar i katów. O snach. O czasie i czekaniu. O budowaniu zaufania rozmówców. O swego rodzaju uzależnieniu od pisania.

To poruszająca, wartościowa książka – jak się okazuje kolejna już autorki – po „Reporterach bez fikcji”.
Pełna jest cennych przemyśleń i niestety – pesymizmu autorów.

Wielu z nich przyznaje się do poczucia, że nikt nie chce słuchać głosu pokonanych i ich prawdy i bez tej refleksji świat zmierza ku samozagładzie.

Ale nie można przestawać pisać i dawać świadectwa.
Tak jak nie przestałą Rufina – salwadorska matka, na której oczach zamordowano wołających o pomoc czworo dzieci i ścięto męża. Jako jedyna dorosła ocalała z masakry obiecała, że przeżyje, by upominać się o ich pamięć.

Reportaż poza byciem fascynującą formą pełną wciągających historii, pełni rolę żywego pomnika, katharsis i narzędzia psychoterapii dla bohaterów.

I choć jego moc zmieniania świata jest niewielka, powinien mieć charakter zdzierania masek i ciągłego protestu.

„Musimy być krytyczni wobec kraju w jakim żyjemy, Kapuściński pisał o odczuwaniu „nieustannego zdumienia”, i to jest świetne wyrażenie, z którym w pełni się identyfikuję. Z drugiej strony – uważam, że powinniśmy także odczuwać nieustanną niezgodę.”

Ed Vulliamy.

Wywiad z autorką poniżej.

 

Follow me

Podoba Ci się to, co czytasz? Podziel się!

Przejdź do paska narzędzi