#docuthursday Korona, krew i diamenty. Księżna Diana dokumentalnie - Cały Ten Zgiełk

#docuthursday Korona, krew i diamenty. Księżna Diana dokumentalnie

Pamiętam swoje wrażenie po lekturze książki “Maria Curie” napisanej przez jej córkę Ewę.

Pochłonęłam ją w kilka wieczorów, zafascynowana, oszołomiona i bogata w garść ciekawych anegdot i faktów z życia wielkiej uczonej
Jednocześnie pozostawiona z niedosytem wynikającym z hagiograficznego charakteru tego portretu, pomijania niejednoznaczności i unikania wielostronnego spojrzenia na jej decyzje.

Nieco podobne uczucie towarzyszy seansowi dokumentu National Geograhic “Diana – in her own words“.

To dokument, którego narratorką jest zmarła tragicznie dwadzieścia lat temu księżna Diana Spencer.
Jest narratorką nieświadomą, która nie mogłaby wyrazić osobiście zgody na cytowanie w takiej formule.

25 lat temu jej słowa przekazywane przez królewskiego lekarza dziennikarzowi stworzyły bazę książki odsłaniającej kulisy życia za drzwiami pałacu i “herstorię” – własną, kobiecą wersję wydarzeń. Wykorzystane na nowo i wzbogacone o rzadkie materiały foto i video materiały audio  prowadzą widza po życiu księżnej. Od nieszczęśliwego dzieciństwa, nieśmiałości wieku nastoletniego, przez meandry publicznego narzeczeństwa, pełnienia funkcji żony i byłej żony księcia Walii. Widzimy także przytłaczający obraz osoby arcypublicznej, najczęściej fotografowanej kobiety świata i pierwszej globalnej społecznicy-celebrytki.

Zatrważający jest kontrast pomiędzy wizerunkiem stylowej, uśmiechniętej, nieco wycofanej kobiety z klasą a narracją odsłaniającą traumę, izolację i samotność tej samej kobiety. Poraża zestawienie obrazów w stylu glamour lat 80-tych z niezidentyfikowaną ciągłą depresją, próbami samobójczymi, samookaleczeniami oraz głęboką bulimią bohaterki. Tę ostatnią rozumiano zresztą na dworze jako przyczynę rozpadu książęcego małżeństwa – zamiast jako efekt tego rozpadu. Rozpadu bliskości, której de facto nigdy nie było.


Przerażające jest także zaszczucie księżniczki przez media, których nienasycenie poniekąd doprowadziło do jej śmierci. Oglądając film zastanawiałam się, czy ta sesja przed ekranem jest etyczna z mojej strony. Czy sam obraz nie zmierza w stronę sensacyjności rodem z portali plotkarskich. Film nie ucieka od emocjonalnej manipulacji, hagiografii, ckliwości. Nie porusza wątków kontrowersyjnych, które mogłyby godzić w ikoniczny wizerunek umęczonej Diany. Jednak przez to zachowuje pewien przypieczętowany umową społeczną poziom.

Image result for diana princess black and

Na kanale YT dostępny jest analogiczny jednak kontrowersyjny film, zderzający historię Diany z tłem historycznym – z wydarzeniami w Wielkiej Brytanii i wypowiedziami osób z otoczenia Diany oraz insynuacjami nt. jej życia uczuciowego i seksualnego. Przede wszystkim widzimy jednak nagrania z samą Dianą, nieformalną, gestykulującą, chichoczącą…

Ta jej zwyczajność zderzona z legendą uświadamia dobitnie, jak istotna dla utrzymania gry o tron jest cienka błona konwenansu, dyplomacji, stroju, gestu, tajemniczości.

Dwudziesty wiek okazał się dla książęcej wybranki równie okrutny jak monarchia setki lat temu. Skinienia dłoni sterowały nią jak marionetką w odwiecznej grze o władzę, uznanie publiczne i polityczne status quo.

Świadoma niezgoda bohaterki na uczestnictwo w tym teatrze, jej porzucenie dekorum dobitnie uświadamia iluzoryczność i pustkę tradycji królewskiej. Odegrała rolę owieczki na ołtarzu opinii publicznej. Wyhodowana na gwiazdę w blasku reflektora w nim też odeszła.

Wszystko “wróciło do normy”.

Show must go on.

Parę miesięcy temu ogłoszono zaręczyny księcia Harrego. Nie tylko nie z Brytyjką – ale z Amerykanką, Mulatką, aktorką. Chwilę potem miał miejsce pierwszy dworski incydent, któremu media przypisują status rasistowskiego, wymierzonego w narzeczoną księcia.

Jaka historię napisze w tej sytuacji dla siebie współczesna monarchia brytyjska? Co oznacza dla niej pierwsze w historii dosłowne otwarcie? Czy i jaką rolę odegra przyszła księżna Markle w niestabilnych czasach?

Podsumowanie zobaczymy za dwadzieścia lat w kolejnym filmie dokumentalnym…

 

Follow me

Podoba Ci się to, co czytasz? Podziel się!

Przejdź do paska narzędzi