#docuthursday. Iris. Rzadki ptak świata mody - Cały Ten Zgiełk

#docuthursday. Iris. Rzadki ptak świata mody

Rara avis.

Iris Apfel.

Czy kobieta-kwiat mogła nazywać się inaczej?
(iris – irys, apfel – jabłko).

.

Potomkini rosyjskich Żydów, emigrantów, projektantka wnętrz Białego Domu dla dziewięciu kolejnych prezydentów, filatropka, bizneswoman, kolekcjonerka biżuterii, odzieży i sztuki.

Sportretowana została w wieku 94 lat w w dokumencie pt. Iris.

Barwny, jak jej kolekcje, film podsumowuje osobowość bohaterki przebitkami na jej liczne kontakty ze światem biznesu i sztuki, spotkaniami biznesowymi, eventami promocyjnymi.

Zderza je subtelnie z obrazem starości i odchodzenia – ale w bardzo dyskretny sposób. Iris na pytania o samopoczucie odpowiada z humorem „I’m still vertical”. Jednak zapytana także, czy sprawy kolekcji zaprzątają jej głowę w nocy odpowiada, że ma inne sprawy – takie jak zdrowie, które nie dają jej spać. Wspomina także swoje lata młodości, kiedy była – jak można dziś powiedzieć – trendsetterką. A to było dawno, kiedy młodym pannom wolno było naprawdę niewiele. Nie mogły one na przykład nosić dżinsów…

Kwestia przemijania pojawia się też bardziej dosłownie na ekranie, kiedy mąż Iris, (dziś już nieżyjący) jej ukochany  Carl, kończy 100 lat. A także, gdy Iris decyduje się przekazywać elementy swojej kolekcji na cele charytatywne i w symboliczny sposób je żegna.

Przedmioty zalegają w jej domu prawie pod sufit. Korale, bransoletki, płaszcze, suknie od projektantów, chińskie mundury i niepowtarzalne okulary. A do tego maskotki, ozoby świąteczne i kermit siedzący na wielkim strusiu…

Tak naprawdę największą ozdobą jest jednak ona sama – w wielkich okularach, stylowo ubrana, obwieszona przytłaczającą drobna sylwetkę biżuterią. Ale przede wszystkim pełna humoru, ciepła, autoironii i otwarta na wszystko, co nowe.

Jest dosłownie jak rzadki ptak albo gatunek na wymarciu.
Zachwycają się nią kolejne celebrytki, hołdując jej oryginalności. Otacza ją tłum przyjaciół, ale też tłum pławiący się w kolorach jej osobowości.

Iris jest dowodem na to, że nie można stanąć w miejscu. Bo wtedy się kurzymy, kurczymy, kulimy w sobie. Tylko ciągły głód nowości, pewna bezkompromisowość i radosne, dziecięce podejście do życia mogą nam je przedłużać.

(Jednocześnie, spojrzawszy na datę urodzenia Iris i jej pochodzenie nie mogłam nie zastanowić się, ile takich pięknych i barwnych osobowości jak ona zniknęło niesprawiedliwie w czasie II wojny światowej…)

Styl Iris jest eklektyczny. łączy to co ekskluzywne z tym, co egalitarne. Ekskluzywne kolekcje z etnicznymi elementami, wyszperanymi na targu staroci w egzotycznych krajach.
Miksuje pozornie nieprzystające do siebie elementy, które po zestawieniu razem tworzą piękną, harmonijną całość.

Dla mnie to metafora tożsamości Nowego Jorku generalnie, którą nosi we krwi.

Polecam spędzenie wieczoru z Iris.

Follow me

Podoba Ci się to, co czytasz? Podziel się!

Przejdź do paska narzędzi