Laureat festiwalu Off Cinema: 'Over the limit' Marty Prus - Cały Ten Zgiełk

Laureat festiwalu Off Cinema: ‘Over the limit’ Marty Prus

Czym jest granica ludzkiej wytrzymałości?

Czy to granica bólu fizycznego? A może granica cierpienia psychicznego?

Czy jest ich piorunującym miksem, koktajlem słonym od potu i łez?

Taki koktajl morderczych treningów połączonych z nieustającą presją, mobbingiem, upokorzeniami, wyzwiskami zmiótłby z powierzchni niejednego siłacza. Ale Marita Mamun, podobnie jak inne zawodowe gimnastyczki, każdego dnia mierzy się z demonami rosyjskiej metodologii trenowania mistrzów.

Pod okiem despotycznej Iriny Viner (prywatnie żony najbogatszego człowieka w Rosji) i jej asystentki, sportowo wychowującej bohaterkę od dzieciństwa Aminy Zaripovej Mamun ćwiczy do utraty tchu.

Dzięki obiektywnemu i wrażliwemu spojrzeniu reżyser i operatora widzimy proces hartowania stali. A raczej szczucia “Tygrysa bengalskiego”, jak głosi przydomek Rity.

Widzimy, jak w jednej chwili potrafi być nazwana grzeczną dziewczynką, w kolejnej – tłustą, głupią krową. Znosi to wszystko w milczeniu, z lękliwym szacunkiem i pokorą. Widzimy zmagania, koncentrację i dekoncentrację, żal i spontaniczne reakcje tylko kiedy jest poza matą.

Taki już los tych, którzy z Bogiem dla Rosji zdobywają kolejne medale w sporcie obdarzonym w tym kraju kultem.

W tle ostrych i pełnych upokorzeń treningów rozgrywa się rodzinny dramat – kiedy ona walczy o zwycięstwo w sporcie, jej ojciec walczy o zwycięstwo w walce z rakiem.

Ona wygrywa. Następnego dnia po nieudanym treningu i kolejnej dawce, tym razem zdalnych, obelg ze strony czuwającej jak Wielki Brat trenerki Mamun sięga po złoty olimpijski medal w Rio r.

Jej ojciec przegrywa walkę o życie dwa dni po sukcesie córki.

Niedługo potem Mamun kończy karierę i wychodzi za mąż. Podobnie jak jej rywalka i przyjaciółka  – Yana Kuznetzova.

Jeden cykl się zamyka. Ale w kolejce do wywindowania na szczyt ku chwale Rosji stoją kolejne dziewczynki, dziś jeszcze cisnące się z zachwytem w kolejce po autograf.

Over the Limit Polki, Marty Prus zdobył nagrodę główną poznańskiego festiwalu Off Cinema.

Miałam przyjemność być na pokazie filmów nagrodzonych, gdzie Over the limit wyświetlane było obok emocjonujących krótkich metraży Proch oraz Pamiątka na VHS.

Bardzo cieszy obecność dobrze zrobionego, profesjonalnie obrandowanego festiwalu, ściągającego tłumy widzów. To niesamowite uczucie siedzieć na pełnej sali w absolutnej ciszy, w której skrzą się gdzieniegdzie zaszklone oczy…

Follow me

Podoba Ci się to, co czytasz? Podziel się!

Przejdź do paska narzędzi