#docuthursday. "Three identical strangers". Muszkieterowie eugeniki. - Cały Ten Zgiełk

#docuthursday. “Three identical strangers”. Muszkieterowie eugeniki.

W zamierzchłych czasach przedinternetowych codzienna prasa, telewizja i radio synergicznie kształtowały wiedzę,  zainteresowania, gusta i chwilowe móody.
To właśnie one wydobyły na światło dzienne historię Trojaczków i wykreowały zbiorową fascynację nimi.

Kim były Trojaczki?

To dziewiętnastoletnie wówczas, identyczne trojaczki płci męskiej, które los przypadkiem zetknął ze sobą. Dwóch z braci poznało się po dołączeniu jednego z nich do lokalnego college’u, kiedy to został natychmiastowo omyłkowo wzięty za tegoż drugiego.
Po ich oszałamiającym szybkim spotkaniu oraz publikacji o ewenemencie w prasie zgłosił się do nich trzeci z braci.

I tak narodziła się legenda.
Talk show, sesje zdjęciowe, wywiady.
Nieustające się pytania o odkrywane podobieństwa, wspólne upodobania. A także  – nowe dziewczyny, szalone imprezy, wspólne mieszkanie w Nowym Jorku, wspólna restauracja, na jakiej bracia zarobili milion dolarów w rok.

Masowa publiczność potrzebowała takiej grupowej, niezwykłej maskotki…

Film Three Indentical Strangers rozbiera niewiarygodną historię na czynniki pierwsze.

Ale bajki zazwyczaj mają drugie dno.

[tutaj następuje spoilerowanie]

Tej powierzchownej euforii towarzyszył research rodzin wrzuconych w środek niezwykłej sytuacji.
Żydowskich rodzin adoptujących dzieci z żydowskiego domu adopcyjnego.
Jak mogło do tego dojść?
Jak bracia mogli żyć w promieniu 100 kilometrów od siebie i nie wiedzieć o swoim istnieniu? (dziś, jak dowodzi film Twinsters, odnalezienie się jest dużo prostsze, nawet na innych kontynentach – ale nadal nieoczywiste).

Bracia zostali zaadoptowani z żydowskiego domu adopcyjnego do żydowskich rodzin.
Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie skala manipulacji, jaka tej procedurze towarzyszyła i jaka stopniowo została ujawniona.

Rodziny, do jakich ich skierowano, zostały specjalnie wybrane. Rodzina inteligencja prawniczo-lekarska, rodziny białych i niebieskich kołnierzyków – osadzenie ich w nich nie było dziełem przypadku. Podobnie jak porywający media fakt, że każdy z nich posiadał starszą przybraną siostrę. To także było konstruktem.

Ich wczesne życie zostało zaprojektowane i było monitorowane cyklicznie przez badaczy, sprawdzających rozwój psychofizyczny, motoryczny, społeczny trojaczków po osadzeniu w zróżnicowanych środowiskach. Rodzinom tłumaczono powracające badania jako konieczny i standardowy element analizy rozwoju dzieci adoptowanych.

Co najsmutniejsze – mózgiem tej eugenicznej operacji był uchodźca z pożogi Holokaustu, dr Neubauber…
I nie była to, jak się okazało po latach, jego jedyna taka wiwisekcja.

Tymczasem kolejne lata lata życia nasilały deprywacją wynikającą ze świadomości bycia częścią wielkiego projektu badawczego. Narastały dysonanse wynikające z różnic dzielących braci na tle rodzin pochodzenia. Wszystko to wzmagało tłumione problemy psychiczne – jak się okazało, każdy z braci w dzieciństwie korzystał z pomocy terapeutycznej.

W każdej bajce dla podkreślenia morału padają ofiary.
Choć zazwyczaj giną czarne charaktery, to nie one ostatecznie poniosły konsekwencje swoich diabolicznych czynów.
Na kogo trafiła rosyjska ruletka?

Odpowiada na to film, ale pomocny jest też krótki research w Google. Sukcesy i dramaty trojaczków rozgrywały się przecież na oczach opinii publicznej.

A co z pomysłodawcami?
Co z samym projektem?

Wyniki badań nigdy się nie ukazały. Nigdy nie przysłużyły się społecznie. Dokumenty dotyczące sprawy pozostają zapieczętowane w Żydowskiej Radzie Usług Rodzinnych i Dziecięcych aż do 2065 r.  Do czasu, kiedy zainteresowani i ich rodziny umrą. Na potrzeby filmu udostępniono “jedyne” 10 tys. stron zapisków.
Autorzy nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności.
Pozostali ludzie, rodziny z niekończącymi się pytaniami oraz sensacje i ogólniki funkcjonujące w zbiorowej świadomości.

Pozostała także będąca nieprzewidzianą konsekwencją badania, jakie wymknęło się spod kontroli. świadomość wagi otoczenia i wychowania w kształtowaniu osobowości i ścieżki życiowej.

Bracia rozważają podjęcie walki prawnej, co na pewno stanie się przedmiotem dyskusji po nagłośnieniu filmu.

Czy spowoduje to udostępnienie im wyników badań? Czy ukoją one w pewien sposób, czy wzniecą na nowo ból? Czy wyniki badań mogą przysłużyć się społecznie i czy moralne będzie powoływanie się na nie, kiedy powstały na bazie manipulacji i krzywdy ludzkiej? I co się stanie, jeśli okaże się, że mają one zupełnie banalny i bezużyteczny dla nauki charakter, a jednocześnie pozyskane zostały w ruinujący życie sposób? Czy umniejszy to ich wagę?

Nasuwają się fundamentalne pytania. Tak, jak w przypadku najsłynniejszego bodajże podręcznika anatomii,  “Topographische Anatomie des Mensche” Pernkopfa, którego 800 doskonałych ilustracji wykonano na bazie preparowania masowo pozyskiwanych ciał więźniów politycznych z nazistowskiego wiedeńskiego więzienia.

Odpowiedź napisze życie. Życie “identycznych obcych”.

Już nie trzech.

#threeidenticalstrangers

Follow me

Podoba Ci się to, co czytasz? Podziel się!

Przejdź do paska narzędzi