Czerwona rewolucja. Kobieca fizjologia na sztandarze reklamy - Cały Ten Zgiełk

Czerwona rewolucja. Kobieca fizjologia na sztandarze reklamy

Menstruacja  – temat tabu.

Do teraz.

Temat pojawia się na ustach co odważniejszych celebrytek i w projektach artystycznych niosących się po social media.

Tegotygodniowe Wysokie Obcasy poświęciły jej spory artykuł.

Temat ten poruszany jest też coraz częściej w kampaniach reklamowych.

I to wprost.

Czyżby nadszedł w komunikacji koniec zwiewnych ballerin w białych ubraniach, czujących się cudownie i lekko w czasie wiadomych dni?

Nie wiadomo. Ale na pewno kampanie w duchu woman empowerment wpływają też na zmianę języka reklam środków higienicznych dla kobiet.

Tylko w ostatnim czasie pojawiły się dwie mocne – i to zupełnie w inny sposób – kampanie.

Producent podpasek Libresse pokazuje wprost krew. Mówi o mocnych, wytrzymałych kobietach uprawiających sorty wysiłkowe, którym nieobcy jest ból i wszelkie wydzieliny. Stwierdza „no blood should hold us back”. Nawołuje kobiety do odwagi i pokonywania wszelkich ograniczeń: „live fearless”.

Stwierdzenie, że żadna krew nie powinna powstrzymywać kobiety jest bardzo na miejscu. W zachodnim, zamożnym społeczeństwie to tylko kwestia jak wygodne i długotrwałe jest zabezpieczenie. Na rynku dostępnych są dziesiątki marek i wariantów oraz rozkurczowych środków przeciwbólowych. Niektórzy pracodawcy wręcz zachęcają kobiety do brania wolnego w pracy w wiadomym czasie miesiąca a Wikipedia odnotowuje pojęcie „menstrual leave„. Menstruacja nie jest problemem, tylko stworzenie z niej tematu tabu, podobnie jak z karmienia piersią.

Tymczasem w krajach rozwijających się menstruacja rzeczywiście powstrzymuje kobiety – przed rozwojem, edukacją, zdobywaniem lepszego miejsca w społeczeństwie i niezależnością. Wysokie Obcasy podają za WHO, że 500 mln dziewcząt i kobiet cierpi z braku dostępu do środków higieny osobistej, wody, ustronnego miejsca – wszystkiego co pozwala zachować higienę. W Indiach co piąta dziewczynka z tego powodu porzuca edukację! Jaki to ważne mówią liczby – gdyby wszystkie dziewczęta w Kenii skończyły szkołę średnią, PKB kraju skoczyłoby o 46% !

Przełomem w życiu wielu kobiet z ubogich rejonów świata jest wynalazek Arunachalama Murugananthama   „menstrual mana”  – Hindusa z ubogiej wioski po wielu przeciwnościach, który po kilkuletnich eksperymentach wynalazł maszynę pozwalającą w prosty sposób produkować tanie podpaski. A wszystko zaczęło się od chęci pomocy żonie (która paradoksalnie początkowo odeszła od niego zmęczona wiecznymi eksperymentami i ostracyzmem wsi).
Pełen samozaparcia wynalazca wystąpił w filmie dokumentalnym, stał się bohaterem artykułów i pojawił się na Tedx z ciekawą i humorystyczną przemową o higienicznej rewolucji. Maszynę oddał we władanie kobietom – i literalnie ulepsza każdego dnia ich życie. Z jego rozwiązania na licencji open source korzysta już 110 krajów.

Tymczasem na zachodzie kobiety mają zupełnie inne problemy. Ze względu na masową produkcję środków higienicznych podobnie jak w przypadku żywności czy środków czystości nie dostępność jest ich problemem ale ich bezpieczeństwo i naturalność – nienasycenie chemikaliami.
Producent ekologicznych środków  czystości i higieny osobistej zatrudnił aktorkę komediową Mayę Rudolph, by wyśpiewała reklamę o bardzo istotnej sprawie: nietoksyczności tych produktów. W spocie pada zaklęte słowo „vagina” a melodia określona jest kobiecym hymnem  – jinglem  „vajingle”.

Produkująca środki higieniczne dla kobiet firma Kotex swego czasu wystartowała ze świetnym projektem Hello Flo „for every age and every stage”. Na stronie można kupić „pakiety startowe” i pakiety na każdą inną kobiecą potrzebę. Projektowi towarzyszą zabawne spoty oczarowujące temat miesiączki a nawet menopauzy.

A w Polsce głos zabrała marka OB, trafnie zatrudniając Joannę Krupę i kilka innych celebrytek do kampanii edukacyjnej skierowanej do młodych dziewczyn. Z ust Krupy padają słowa tabu w reklamie: „okres”, „dziewica” a sama kampania zachęca grupę docelową „żyj pełnią życia” i buduje przekonanie, że korzystanie z tamponów gwarantuje pewność i pewność siebie. To rewolucja na naszą małą, polską skalę. Na razie pojawiły się tylko dwa filmiki  – szkoda, bo potencjał viralowy kampania ma wielki.

Czerwona rewolucja w komunikacji marketingowej trwa.  Kobiety głośno mówią o wszystkim, co ich dotyczy. Także fizjologii.

Warto obserwować wzajemne sprzężenie reklamy i przemian społecznych w tym obszarze.

Follow me
Przejdź do paska narzędzi